odruch pływania Mam pytanie dotyczące odruchu pływania u niemowlaków. W którym miesiącu życia dziecko traci naturalną zdolność do unoszenia się (pływania) w wodzie? Jakie macie doświadczenia z nauką pływania u maluszków? N, 03-12-2006 Forum: Niemowlę - odruch pływania Deal.pl - atrakcyjne oferty zakupów grupowych - 29 zł zamiast 80 zł za dwie lekcje pływania dla niemowląt i przedszkolaków w formie zabawowej z „Pływaniem Szkrabów”. Twój szkrab poczuje się jak Woda stanowi pierwotne środowisko rozwoju człowieka. Nie dziwi więc fakt, iż jeszcze przez kilka miesięcy po urodzeniu niemowlęta posiadają naturalny odruch pływania. Umiejętność tę można u dziecka rozwijać i doskonalić, jeśli w odpowiednim momencie rodzice rozpoczną ćwiczenia z dziećmi na basenie. Sprawdź Duże dzieci (7–15 lat) Dzieci Stroje do surfingu i pływania na Nike.com. Darmowa dostawa i zwroty. Odruch ATOS występuje u większości zdrowych noworodków już w chwili urodzenia i utrzymuje się do 6. miesiąca życia. Jet on szczególnie powiązany z odruchem STOS. Symetryczny Toniczny Odruch Szyjny rozwija się u dziecka jednak dopiero w okolicach 6-8 miesiąca i może trwać do osiągnięcia 2-3 roku życia. Działa on w momencie Zobacz Odruchy oralne u noworodków i niemowląt. Diagnoza i stymulacja Mira Rządzka w najniższych cenach na Allegro.pl. Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. . TRUDNOŚCI WYSTĘPUJĄCE U NIEMOWLĄT Już w pierwszych dniach życia można dostrzec u noworodka niepokojące objawy, które wymagają konsultacji lekarza – specjalisty, np. neurologa, kardiologa. Nie oznacza to że występowanie poniższych objawów musi oznaczać konkretne zaburzenie, natomiast powinno by skonsultowane z dobrym specjalistą: neurologiem, fizjoterapeutą który oceni napięcie mięśniowe i pozycje ciała dziecka. Najbardziej zagrożone są dzieci urodzone przedwcześnie – u wcześniaków odnotowuje się nierzadko symptomy dziecięcego porażenia mózgowego. Na co zwracać uwagę i jakie objawy winny cię zaalarmować? Poznaj 10 niepokojących sygnałów! Mało punktów w skali Apgar Jeżeli twoje dziecko o porodzie dostało mniej niż siedem punktów w skali Apgar, powinno być uważniej obserwowane przez lekarzy i przez was – rodziców. W razie, gdyby maluch dostał maksymalną liczbę punktów, czyli dziesięć, także należy go obserwować, nie w celu doszukiwania się choroby, lecz by móc szybko zareagować i pokazać malucha pediatrze. Sposób układania się dziecka Zwracajcie uwagę na sposób leżenia pociechy, jak się układa w łóżeczku lub w wózku – czy wygina się nienaturalnie w prawą, czy lewą stronę. Ta asymetria może wynikać z ułożenia dziecka w macicy, lecz jeśliby się utrzymywała przez kilka tygodni po porodzie, należy skonsultować się z neurologiem. Drżenie rąk i nóg U noworodków można spotkać się z drżącymi rączkami i nóżkami, które mogą stanowić objaw niedojrzałości układu nerwowego i zwykle same po jakimś czasie ustępują. Jednak zawsze powinien obejrzeć je neurolog i zdiagnozować – czy drżenie utrzymuje się w normie rozwojowej, czy jest symptomem chorobowym. Osowiałość, apatyczność Jeżeli zauważysz, że maluszek jest stale senny, trudno go dobudzić na karmienie, wykazuje się osowiałością albo odwrotnie jest bardzo krzykliwy, rozdrażniony i płaczliwy – wybierz się do lekarza. Brzydki stolec Na pieluszce dostrzegłaś krew, śluz – może to świadczyć o infekcji, zatruciu pokarmowym. Ostry zapach stolca również winien zwrócić twoją uwagę. Koniecznie idź do pediatry, a do czasu badania często podawaj dziecku pierś, unikniesz w ten sposób odwodnienia. Prężenie się Maluszek podkurcza i prostuje nóżki, głośno płacze, jego brzuszek jest twardy i napięty, mały człowiek sprawia wrażenie obolałego. Objawy wskazują na kolkę – jeżeli domowe sposoby (noszenie w pozycji na lotnika, czyli brzuszkiem do twego przedramienia, delikatne masowanie brzuszka, przykładanie ciepłej, ogrzanej pieluszki) zawodzą, skontaktuj się z lekarzem. Być może zleci specjalistyczne badania i wykluczy poważniejsze choroby. Wiotkość lub zbyt duże napięcie Jeśli maluszek nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych, a na dotyk reaguje płaczem i protestem lub jest wiotki, jakby przelewa się przez ręce, może to świadczyć o problemach ze wzmożonym lub zbyt słabym napięciem mięśniowym. Główka w jedną stronę Twoja pociecha zwykle trzyma główkę skierowaną w tę samą stronę, nie przekręca jej, koniecznie skontaktuj się z lekarzem, by postawił diagnozę, co dolega twemu dziecku. Ropiejące, łzawiące oczy Maluszkowi ropieją oczy, powieki są podpuchniete, a po drzemce trudno je dziecku otworzyć z powodu dużej wydzieliny ropnej, idź do okulisty. Podobne objawy wskazują na zapalenie spojówek, zatkanie kanalików łzowych, co wymagać będzie kolejnych zabiegów okulistycznych. Brak odruchów Noworodki przychodzą na świat z wrodzonymi odruchami, które po upływie kilku, kilkunastu tygodni zanikają. Podczas badania w szpitalu bezpośrednio po porodzie pediatrzy i neonatolodzy sprawdzają, czy występują one u maluszka. Sama w domu możesz także sprawdzić niektóre interakcje twojego dziecka, odruchy ssania, szukania, połykania – dziecko pogłaskane po policzku, natychmiast odwróci główkę w tę stronę i otworzy usta w poszukiwaniu jedzenia). Odruch Moro, zwany też odruchem obejmowania, polega na wyciągnięciu ramion i rozwarciu rączek dziecka w odpoiedzi na gwałtowne zmiany położenia ciała dziecka, hałas, ostry dźwięk. Odruch chwytny rąk i stóp – po włożeniu palca w dłoń noworodka zaciśnie on paluszki tak mocno, że można go niemal unieść. Stąpanie lub inaczej chód automatyczny to rodzaj odruchu, w którym maluszek trzymany pod pachy po dotknięciu stopami podłoże wykonuje naprzemienny ruch nogami, jakby próbował chodzić. Brak wymienionych odruchów oraz innych mogą wskazywać na różne problemy neurologiczne, które należy skonsultować z neurologiem, wykonać specjalistyczne badania, np. USG przezciemiączkowe i rozpocząć rehabilitację malucha. Sprawdzanie odruchów to jeden z elementów badania pediatrycznego tuż po porodzie, a także w pierwszych miesiącach życia dziecka w gabinecie pediatry. Niektóre z nich, takie jak przebieranie nóżkami, są dla rodziców fascynujące. Odruchy noworodka: –odruch ssania – zapewnia on utrzymanie i rozwój funkcji pokarmowych; u dzieci zdrowych najsilniejszy jest godz. po urodzeniu, nie stymulowany zanika w 5 dobie życia; ‰ – odruch połykania – wiąże się z odruchem ssania, sprawny – jest zaczątkiem tzw. pionizacji języka, czyli kształtowania się w późniejszym czasie dojrzałego odruchu połykania. Widok mocno śliniących się dzieci nie jest wcale rzadki, zwłaszcza w żłobkach czy nawet jeszcze w przedszkolach. To „efekt” zaburzonej pionizacji języka, której często towarzyszy kształtująca się wada zgryzu w wieku późniejszym. ‰ – odruch szukania – dotknięcie okolicy ust: warg, języka, skóry policzków, powoduje otwarcie ust dziecka, wysunięcie języka i skierowanie główki w kierunku bodźca. Odruch pozwala odnaleźć pierś mamy. Jest bardzo wyraźny, gdy dziecko jest głodne. Bywa słaby po karmieniu. Zanika stopniowo po upływie trzeciego miesiąca życia. – odruch połykania – wiąże się z odruchem ssania, sprawny – jest zaczątkiem tzw. pionizacji języka, czyli kształtowania się w późniejszym czasie dojrzałego odruchu połykania. Widok mocno śliniących się dzieci nie jest wcale rzadki, zwłaszcza w żłobkach czy nawet jeszcze w przedszkolach. To „efekt” zaburzonej pionizacji języka, której często towarzyszy kształtująca się wada zgryzu w wieku późniejszym. – ‰ odruch wypychania–język wypycha wszystko,co nie jest pokarmem; ‰ – odruch lizania (wysuwania języka) przy bodzcowaniu środka czerwieni warg; ‰ – odruch kąsania -trwać powinien tak długo, jak trwa bodziec, zbyt silny, czyli wygórowany, uniemożliwia karmienie piersią, blokuje powstanie odruchu żucia i gaworzenie, powinien wygasnąć ok. 4-5 m-ca życia, zbyt długo utrzymujący się jest niepokojącym sygnałem; ‰ – odruch zwracania -jest swoistą obroną krtani przed zakrztuszeniem się czy zachłyśnięciem, zbyt mocny uniemożliwia karmienie, za słaby nie spełnia swojej funkcji; ‰ – odruch żuchwowy– decyduje o sprawności mięsni żuchwy na początku przy odruchu ssania, potem żucia i mowy, – odruch chwytny – dziecko na dotknięcie wnętrza dłoni reaguje zaciśnięciem piąstki i jednoczesnym zgięciem ramienia. Odruch jest tak silny, że umożliwia podniesienie tułowia dziecka (nie wolno tego robić samodzielnie!). Podobna reakcja występuje na stopach. Odruch chwytny rąk zanika około 4. miesiąca, stóp trwa właściwie do rozpoczęcia chodzenia. – odruch Moro – nazywany jest czasem odruchem obejmowania. Wykształca się w 7. miesiącu ciąży, dlatego nie ma go u młodszych wcześniaków. Jest prawdopodobnie pozostałością pierwotnego odruchu chwytania matki w chwili niebezpieczeństwa. Może go wywołać np. gwałtowny ruch, głośny dźwięk, szybkie uniesienie ud i pośladków dziecka. Składa się z dwóch faz. Najpierw dziecko gwałtownie rozrzuca na boki ręce z wyprostowanymi palcami, jednocześnie prostuje trochę nogi. W tym czasie na jego twarzy maluje się zaskoczenie, strach. W drugiej fazie, która następuje od razu po pierwszej, dziecko szybko zgina ramiona i przyciąga je do klatki piersiowej. Cały odruch trwa około 2 sekund. Jest bardzo ważny, bo jego brak lub zbyt długie utrzymywanie się, są niepokojącym sygnałem. Odruch Moro znika po 4. miesiącu. – odruch cofania – polega na gwałtownym cofnięciu nogi po lekkim podrażnieniu stopy. Prawie zawsze jest obecny u noworodka. Szybko zanika. – odruch podparcia i chodu – lekarz, trzymając dziecko w pozycji pionowej, pod pachy, dotyka jego nóżkami podłoża. Malec automatycznie napina nogi i naprzemiennie porusza nimi, jakby chciał iść. Wcześniaki stąpają na palcach. Niemowlę nie jest w stanie samodzielnie stać ani chodzić, ale podtrzymywanie go ułatwia mu pozornie chodzenie. Odruch ten jednak nie ma nic wspólnego z właściwym chodzeniem. Zanika w ciągu kilku miesięcy. Dziecko musi się uczyć na nowo chodzić pod koniec okresu niemowlęcego. – odruch Babińskiego – podrażnienie skóry na podeszwie stopy dziecka, na jej bocznej powierzchni powoduje odruchowe wyprostowanie dużego palca i zgięcie w kierunku grzbietu stopy. U dorosłych i starszych dzieci odruch ten świadczy o poważnych nieprawidłowościach, ale u niemowląt jest naturalnym zjawiskiem. Pojawia się zwykle w 2-3 tygodniu życia (nie zawsze jest obecny tuż po porodzie) i zanika w okolicy pierwszych urodzin. – odruch skrzyżowanego prostowania – gdy lekarz jedną z nóżek dziecka delikatnie wyprostuje i podrażni podeszwę stopy, niemowlę zgina drugą nogę w kolanie, następnie ją prostuje i stopą dotyka drażnionej jakby się chciał obronić przed dotykiem. Odruch zanika w 2. miesiącu życia dziecka. – odruch skręcania tułowia – przez pierwsze pół roku życia dziecka pogłaskanie go z boku tułowia wywołuje skręcenie w drażnioną stronę. – objaw lalki – skręcenie główki dziecka na bok sprawia, że jego oczy poruszają się w przeciwną stronę. Objaw ten znika po 10. dniu życia dziecka. Wydaje się, że malec rwie się do chodzenia. Odruchy są dowodem prawidłowego rozwoju układu nerwowego dziecka. Równie ważne jak ich pojawienie się, jest także zanikanie we właściwym czasie. Przetrwałe odruchy pierwotne: Odruchy pierwotne są to automatyczne, mimowolne, stereotypowe reakcje mięśni, będące odpowiedzią na bodziec sensoryczny. Pojawiają się już w życiu płodowym i są generowane z poziomu pnia mózgu. Reakcje te są niezbędne dla przetrwania niemowlęcia, w pierwszych 12 miesiąca życia. Ich obecność po ukończeniu pierwszego roku, negatywnie wpływa na optymalne funkcjonowanie na poziomie korowym. Przedłużająca się aktywność odruchów pierwotnych może hamować rozwój odruchów posturalnych, co uniemożliwia wykształcenie autonomicznej (podświadomej) kontroli postawy, równowagi, koordynacji i utrudnia prawidłowy rozwój. Do odruchów pierwotnych zaliczmy – odruch Moro, – TOB, – ATOS, – STOS, – odruch grzbietowy Galanta, – odruch chwytny, – odruch ssania i szukania, – odruch podeszwowy. Skutkiem obecności odruchu ATOS jest automatyczny wyprost ręki piszącej, po zwróceniu głowy w jej stronę. Dziecko nie może sterować ręką, napięte mięśnie przyczyniają się do nieprawidłowego nacisku ołówka na kartkę, oraz do braku płynności ruchu pisarskiego, utrudniając koordynację oko-ręka. ATOS uniemożliwia niezależną pracę lewej i prawej strony ciała, przez co piszące dziecko przyjmuje charakterystyczną pozycję, przechylając się na bok. Skutkiem ATOS jest też nieprawidłowe wodzenie wzrokiem, co uniemożliwia poprawne czytanie. Dzieci z ATOS mają trudność z automatyzowaniem ruchów, co negatywnie odbija się na ortografii. Odruchów pierwotnych jest wiele, ale tylko niektóre z nich wywierają istotny wpływ na rozwój i funkcjonowanie szkolne oraz społeczne. Odruch MORO: Pojawia się około 9 – 12 tygodnia życia płodowego, jest w pełni aktywny przy urodzeniu i powinien zostać wygaszony do 2 – 4 miesiąca życia dziecka. Reakcję może wywołać nagły niespodziewany bodziec: – Przedsionkowy – stymulacja błędnika poprzez zmianę pozycji głowy – Słuchowy – nagły hałas – Wzrokowy – nagła zmiana światła lub ruch w polu widzenia – Dotykowy – ból, zmiana temperatury – Węchowy – substancja gazowa. Fizyczną reakcją na odruch Moro jest nagłe pobudzenie, szybkie wdechy, chwilowe zamarcie, po czym następuje wydech i często krzyk. Pobudzony zostaje autonomiczny układ nerwowy (współczulny) i uruchomiona biochemia organizmu odpowiedzialna za reakcję walka – ucieczka; zwiększone wydzielanie adrenaliny i kortyzolu, przyspieszona akcja serca, i ciśnienie krwi, płytkie, szybkie oddechy, zmiana zabarwienia skóry. Częste wydzielanie adrenaliny i kortyzolu prowadzi do wzrostu wrażliwości na bodźce, tak więc wzmaga częstość pojawiania się reakcji. Tworzy to błędne koło dla organizmu. Ponadto dochodzi do tzw. „wyczerpania nadnerczy”, co upośledza układ odpornościowy, powodując alergie. Pierwotnie odruch Moro jest sygnałem alarmowym, który daje znać otoczeniu, że małe dziecko jest w niebezpieczeństwie. Starsze dzieci nie potrzebują tego mechanizmu. Konsekwencje przetrwałego odruchu Moro: – Problemy przedsionkowe – trudności z koordynacją i trzymaniem równowagi, podniesione napięcie mięśniowe, choroba lokomocyjna – Nadwrażliwość na dotyk – Problemy z układem okoruchowym i przetwarzaniem bodźców wzrokowych – brak właściwej selekcji bodźców, niewłaściwa reakcja źrenic na światło – Problemy z odbiorem wrażeń słuchowych – nadwrażliwość słuchowa (nierozwinięty odruch strzemiączkowy), trudności z lokalizowaniem dźwięku, trudność z selekcją bodźców słuchowych – Nierozwinięty odruch CO2 (oddechy płytkie, szybkie, często, czasem podejrzenie astmy) – Zmniejszona odporność na infekcje i działanie alergenów – Rozpraszalność uwagi Wtórne objawy psychologiczne przetrwałego Moro: – Niechęć do zmian – Przesadzone reakcje: zmienne nastroje, problemy z przyjmowaniem krytyki – Okresy wysokiej aktywności przeplatane z silnym zmęczeniem, wyczerpaniem – Problemy z podejmowaniem decyzji – Niskie poczucie własnej wartości – Poczucie zagrożenia ze strony innych, potrzeba kontrolowania tego co się dzieje – Radzenie sobie poprzez wycofanie (skrajna nieśmiałość, trudności w nawiązywaniu relacji) lub poprzez nadaktywność (pobudliwość, niezdolność do czytania mowy ciała innych) Odruch Moro manifestuje się w wielu zmysłach. TONICZNY ODRUCH BŁĘDNIKOWY TOB Wywoływany jest przez zmianę położenia głowy w przestrzeni. TOB w zgięciu wywołany jest przez ruch głowy do przodu, a TOB w wyproście przez odchyleniu głowy do tyłu. TOB w zgięciu pojawia się w 12 tygodniu życia płodowego, integruje między 3-4 m. ż. TOB w wyproście: pojawia się podczas porodu, a integruje stopniowo od 7 tygodnia do końca 3 roku życia. Jest pierwotną reakcją na grawitację. Konsekwencje przetrwałego odruchu TOB: – Zaburzenia równowagi – Słaba orientacja kierunkowa i przestrzenna – Trudności w uczeniu się pojęć abstrakcyjnych (matematyka) – Zaburzenia napięcia mięśniowego – Garbienie się (TOB w zgięciu) lub skłonność do chodzenia na palcach (TOB w wyproście) – Szybkie męczenie przy wyciągnięciu rąk przed siebie – Choroba lokomocyjna – Problemy z percepcją wzrokową (brak konwergencji w punkcie bliży, efekt figura – tło, percepcja głębi) – Problemy z oceną przestrzeni – Trudności z przetwarzaniem sekwencyjnym – Nieprawidłowe poczucie czasu – Lęk wysokości – Szybkie męczenie przy wyciągnięciu rąk przed siebie – Problemy percepcji słuchowej – Niska świadomość ciała – Brak wyczucia dystansu, głębi i relacji w przestrzeni ATOS Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny Ten odruch wywoływany jest przy spontanicznym i pasywnym obrocie głowy w bok – następuje prostowanie kończyn tej strony ciała, w którą odwrócona jest głowa dziecka, i zginają się kończyny przeciwnej strony. Pojawia się w 18 tygodniu życia płodowego, integruje – do 4-6 miesiąca. Konsekwencje przetrwałego odruchu ATOS: – Trudności z przekraczaniem linii środkowej ciała – Nieustalona lateralizacja -Zaburzona umiejętność planowania motorycznego -Brak integracji bilateralnej -Zachwiania równowagi przy ruchach głowy w którąkolwiek stronę -Ruchy jednostronne zamiast naprzemiennych (np. w czasie chodzenia, skakania itd.) -Słabo rozwinięte ruchy wodzenia wzrokiem -Brzydkie i wolne pismo -Problemy z ortografią i gramatyką -Trudności z wyrażaniem myśli na piśmieTrudności z percepcją wzrokową – szczególnie symetrycznych przedstawień kształtów SYMETRYCZNY TONICZNY ODRUCH SZYJNY STOS Odruch jest aktywizowany w dwóch pozycjach: w reakcji na zgięcie głowy – zginają się ręce a prostują nogi, natomiast w reakcji na wyprost głowy – prostują się ręce a zginają nogi. Pojawia się pomiędzy 6 a 9 miesiącem życia i jest odruchem pomostowym pomiędzy odruchami pierwotnymi i postularnymi. Konsekwencje przetrwałego odruchu STOS: – Nieprawidłowa postawa, pochylona sylwetka podczas chodzenia, tzw. małpi chód, – Układanie nóg w kształcie litery „W” podczas siedzenia – Tendencja do garbienia się podczas siedzenia w ławce – Zaburzona koordynacja ręce – oczy – Syndrom niezdarnego dziecka – Niechlujne jedzenie – Trudności z widzeniem obuocznym, – Wolne przepisywanie, szczególnie z tablicy – Trudności z nauką pływania, szczególnie na brzuchu – Zaburzenia uwagi. ODRUCH GRZBIETOWY GALANTA Pojawia się w 20 tygodniu życia płodu a wygasza między 3-9 miesiącem życia dziecka. Skutki przetrwania tego odruchu Galanta: – Niepokój ruchowy – Niska koncentracja – Nadwrażliwość dotykowa – Moczenie nocne powyżej 5 r. ż, a czasem zanieczyszczanie się – Pamięć krótkotrwała ODRUCH CHWYTNY Pojawia się w 11 tygodniu życia płody a wygasza u 2-3 miesięcznych niemowląt. Skutki przetrwałego odruchu chwytnego: – Niezdolność do szybkich naprzemiennych ruchów palców – Nadwrażliwość dotykowa – Niską sprawność manualna – Nieprawidłowy chwyt pisarski – Zaburzenia artykulacji ODRUCH SSANIA I SZUKANIA Pojawia się w 24-28 tygodniem życia, wygaszony w 3,4 miesiącu życia dziecka Skutkiem przetrwania tych odruchów: – Trudności artykulacyjne – Problemy z motoryką małą – Stała stymulacja okolic ust – Niedojrzały wzorzec połykania – Nadwrażliwość okolic jamy ustanej Wielu rodziców zabiera swoje dzieci na basen już w pierwszych miesiącach życia. Choć niektórym decyzja ta wydaje się dość odważna, znajduje ona swoje uzasadnienie w opiniach specjalistów. Jeśli też chciałbyś zacząć oswajać swoją pociechę z wodą, sprawdź, co zrobić, aby Twoje dziecko czerpało z tego jak największą radość. Specjaliści mówią, że niemowlę warto zabrać na basen w 2-3 miesiącu życia. Dlaczego? Pływanie pozytywnie wpływa na rozwój fizyczny i psychiczny u dzieci, ponieważ woda dostarcza maluchom bodźców, których nie mogą doznać w domowym środowisku. Co więcej, u kilkumiesięcznych niemowląt utrzymuje się jeszcze odruch z życia płodowego, objawiający się tym, że nie boją się one wody i nie otwierają ust przy zanurzaniu. Pływanie a rozwój dziecka W Polsce istnieje wiele szkół oferujących naukę pływania dla niemowląt, najczęściej już od drugiego miesiąca życia. Jak przekonują specjaliści, udział w zajęciach niesie za sobą wyłącznie korzyści. Pływanie to doskonała gimnastyka dla mięśni i stawów, stymulująca rozwój ruchowy i poprawiająca koordynację. Pływanie pomaga również wzmacniać odporność oraz zapobiegać chorobom kręgosłupa i problemom z układem kostno-stawowym. Wspólne zajęcia to także fantastyczna okazja do zabawy, a jednocześnie budowania więzi między rodzicem a dzieckiem. Na co zwrócić uwagę wybierając zajęcia na basenie dla niemowląt? Baseny, na których prowadzone są zajęcia z niemowlętami, muszą być do tego odpowiednio przystosowane. Temperatura wody w trakcie zajęć powinna oscylować w granicach od 32 do 34°C, co pozwoli uniknąć przeziębień, natomiast głębokość basenu powinna wynosić od 20 do 120 czasie zajęć rodzice przebywają w wodzie razem z dziećmi. Nie tylko pomagają im odkrywać otaczający je świat, ale też uczą się, jak prawidłowo trzymać maluszka lub co zrobić, gdy zakrztusi się on dziecka z wodąJeśli wolisz najpierw sam pójść z dzieckiem na basen, podpowiadamy, jak dobrze rozpocząć waszą wspólną wodną przygodę. Wchodząc do basenu trzymaj dziecko i przytulaj je do siebie. Dzięki temu będzie czuło się bezpiecznie. Pozwalaj maluchowi rozglądać się i powoli poznawać otaczający go świat. Spaceruj z dzieckiem w wodzie i próbuj kłaść je delikatnie na brzuchu i plecach. Przy pierwszej próbie położenia niemowlęcia na brzuch, przytrzymaj je pod pachami i brodą, by nie dopuścić do niekontrolowanego zanurzenia. Gdy dziecko zacznie oswajać się z wodą, spróbuj rozpocząć z nim zabawę, zachęcając do pracy nogami. Wykorzystaj kolorowe zabawki i akcesoria, które zmotywują malucha do jeszcze większej aktywności i rozbudzą jego ciekawość. Zanim spróbujesz zanurzyć dziecko, kilka razy ostrożnie polej je wodą. Samo zanurzanie natomiast powinno odbywać się stopniowo, by przypadkiem nie przestraszyć malucha. Podobnych zadań, przynajmniej na początkowym etapie oswajania i nauki, możesz spodziewać się również na zajęciach z instruktorem. Musisz jednak wiedzieć, że każde dziecko ma inne predyspozycje i opanowuje poszczególne umiejętności pływackie we własnym, indywidualnym czym jeszcze powinieneś pamiętać? Staraj się nie karmić dziecka co najmniej godzinę przed wizytą na basenie. Nie zapomnij też o specjalnych jednorazowych pieluszkach przeznaczonych do pływania, które zabezpieczają przed przedostawaniem się nieczystości na zewnątrz. A na koniec najważniejsze ‒ okazuj dziecku czułość i wsparcie, by czuło się bezpiecznie w nowym otoczeniu, a pływanie stało się dla niego źródłem zabawy i Majchrzak Nauka pływania dla niemowląt – jak, kiedy, dlaczego? Radzi ekspert Nauka pływania już dla niemowląt? Tak, to możliwe! Jak przygotować niemowlę do zabaw w głębokiej wodzie? Co się przyda na basenie? I właściwie – dlaczego warto? Pytamy Annę Kulę, instruktorkę pływania, założycielkę szkoły pływania dla niemowląt „Bąbelki pływają”. Czy naprawdę można w jakiś sposób przygotować dziecko do pierwszych zajęć na pływalni? Przede wszystkim dobrze jest oswoić dziecko z wodą o temperaturze 31–32 o C. Jeśli tego nie zrobimy, to szybko nam na pływalni zmarznie, a dziecko marznące – to i płaczące. Jeżeli dziecko nie będzie miało przyjemności z basenu, to rodzice też szybko się zniechęcą, a szkoda, bo po pierwszych kilku lekcjach zabawa w wodzie staje się dla niemowląt wielką frajdą. Jak takie oswajanie powinno wyglądać? W mojej szkole radzimy rodzicom już przy zapisach, żeby po pierwsze, powoli, ale systematycznie obniżali temperaturę wody w wannie . Po drugie, by wydłużyli czas kąpieli niemowlęcia, nawet do pół godziny. I po trzecie, żeby postarali się, by kąpiel nie kojarzyła się dziecku wyłącznie z wyciszeniem, ale z zabawą. Zdaję sobie sprawę, że ciężko jest kąpać przez pół godziny trzymiesięczne dziecko w wanience, ale przecież rodzic może wejść z nim do dużej wanny, położyć je sobie na brzuchu czy na klatce piersiowej i też się zrelaksować. Nawet jeśli ten mały człowiek ma tylko trzy miesiące, to kto powiedział, że nie może już bawić się w wodzie? Przecież można zrobić mu miły deszczyk z natrysku na brzuszek, na plecy, rączki… Wrzucić pierwsze zabawki. Trzymiesięczne dziecko jest już na tyle duże, aby chodzić na basen? Jak najbardziej, choć zawsze mówię rodzicom, że jeśli jeszcze sami nie czują się gotowi, to niech się nie śpieszą. Basen ma być dla całej rodziny zabawą, a nie źródłem stresu. Jeżeli jednak chodzi o kwestie zdrowotne, to trzy miesiące wystarczą, by np. układ odpornościowy niemowlęcia się wzmocnił. Najmłodsze dziecko w mojej szkole miało dwa miesiące i tydzień, ale to był bardzo chory maluszek, dla którego pływalnia była sposobem rehabilitacji i wspomagania rozwoju. Pływanie wspomaga rozwój także zdrowego dziecka?... Ostatnio dostaję sporo zapytań dotyczących bardzo specyficznej dziecięcej aktywności, jaką jest „pływanie”. I nie chodzi tutaj o pływanie w wodzie. 😉 Niektórzy aktywność tą opisują jako robienie przez dziecko „samolotu”, ale w literaturze najczęściej znajdziemy właśnie określenie „pływanie”. Zazwyczaj wygląda to tak: Dziecko świetnie się rozwija – po prostu nie można chcieć więcej: w wieku trzech miesięcy osiągnęło symetryczny podpór na przedramionach, mamy z maluchem świetny kontakt wzrokowy, dziecko łączy rączki w linii środkowej ciała, bawi się nimi i wkłada do ust, unosi zgięte nóżki nad podłoże itp. itp. itp. Jesteśmy więc zachwyceni i z dnia na dzień obserwujemy jak nasze maleństwo doskonali swoje umiejętności. Wiemy jak ważna jest umiejętność „pchania” rączkami w podłoże >>>ZOBACZ<<<, więc pilnujemy, żeby nasz maluch tę umiejętność posiadał…. No i niespodziewanie przychodzi ten dzień… w leżeniu na pleckach dziecko zaczyna trochę inaczej się zachowywać. Najpierw podnosi nóżki do góry, a następnie opuszcza je w dół w taki sposób, że opiera stopy o podłoże i podnosi pupkę, jakby się prężyło).Do tego jeszcze zauważamy, że maluch położony na brzuszku wcale nie pcha już w podłoże, tylko wygina się jak struna, odrywa od podłoża zgięte rączki i… usztywnia nóżki…Na domiar „złego” dziecko wygląda na zadowolone i nic sobie nie robi z tego, że my po prostu zaczynamy się martwić! Oczywiście zapala się nam pomarańczowa, jeśli nie czerwona lampka, bo przecież już wcześniej naczytaliśmy się o tym, że usztywnianie nóżek może być jednym z objawów mózgowego porażenia dziecięcego… Jedno jest pewne- jesteśmy o krok bliżej do zawału… Tymczasem taki etap w prawidłowym rozwoju motorycznym występuje i wystąpić powinien, ponieważ pozwala doświadczyć dziecku wyprostu w okresie, kiedy tak bardzo dominuje jeszcze pozycja zgięciowa. W przyszłości, kiedy maluch będzie się pionizował, ten wyprost będzie bardzo potrzebny, dlatego zaczyna trenować już dziś. 😉 Wspominałam już kiedyś, że dzieci są po prostu niesamowite i same dobrze wiedzą co jest dla nich najlepsze? 😉 KIEDY POJAWIA SIĘ „PŁYWANIE”? U większości dzieci „pływanie” pojawia się w okolicach 5. miesiąca życia – należy jednak pamiętać o tym, że rozwój dziecka przebiega indywidualnie i zawsze warto brać pod uwagę istnienie tzw. okien rozwojowych – przedziałów czasowych, w których dana umiejętność może się pojawić (wcześniej lub później, mówi się nawet o 6 tygodniach „różnicy”) W prawidłowym wzorcu pływania, kiedy popatrzymy na dziecko z boku zauważymy, że jego główka uniesiona jest wysoko, kręgosłup mocno wygięty, nóżki wyprostowane w biodrach i kolanach, stopy zgięte podeszwowo (w przedłużeniu podudzi), naprężone, a rączki ustawione w taki sposób, że dłonie znajdują się nieznaczne przed barkami. PO CO TO PŁYWANIE? W takiej pozycji maluch zazwyczaj świetnie się bawi, kołysze w przód, w tył oraz na boki doskonaląc tym samym równowagę i reakcje obronnego podporu, które będą chronić go przed upadkiem i jego konsekwencjami w przyszłości. Dziecko uczy się też przenoszenia środka ciężkości ciała niżej, w okolice lędźwi (u dorosłego człowieka, w pozycji spionizowanej środek ciężkości ciała znajduje się w miednicy mniejszej). Uzyskany wyprost w biodrze jest świetnym przygotowaniem do chodu (w czasie chodu noga zakroczna jest wyprostowana w biodrze) i wspaniale wpływa na pozycję miednicy – uaktywniają się mięśnie pośladkowe, które są jednymi z głównych mięśni odpowiedzialnych za jej stabilizację. Stabilna miednica to jeden z warunków, który musi być spełniony, aby dalszy rozwój mógł przebiegać prawidłowo i przyszła postawa ciała była bez zarzutu. 😉 Co więcej, dzięki pływaniu, które w prawidłowym wzorcu zakończone jest zawsze symetrycznym podporem na rączkach – dziecko doskonali podpór i w kolejnym etapie, w okolicach 6. miesiąca życia, potrafi na dłużej podeprzeć się na wyprostowanych rękach (wysoki podpór). JAK ODRÓŻNIĆ „PŁYWANIE” OD PATOLOGII? No tak, ale jak to odróżnić od czegoś, co nie jest fizjologią? Jak odróżnić je od nieprawidłowego prężenia się i cofania rączek podczas leżenia na brzuszku? Przecież takie zachowania też się zdarzają? Tak… i w pierwszym momencie może to być dla rodzica trudne. Musimy jednak uświadomić sobie, że patologia jest wtedy, kiedy maluch zupełnie nie potrafi się podeprzeć na rączkach – cały czas je cofa i nie potrafi odepchnąć się od podłoża. Poza tym, położony na pleckach również prezentuje nieprawidłowe wzorce, nie potrafi wyciągać rączek w stronę zabawki, nie chwyta kolan, nie bawi się nóżkami pod kontrolą wzroku… Oczywiście wszelkie wątpliwości warto rozwiać u fizjoterapeuty dziecięcego, natomiast prawidłowe „pływanie” na pewno nie powinno być powodem do stresu. To bardzo ważny element prawidłowego rozwoju dziecka. Uff… można odetchnąć z ulgą 😉 *Wpisy mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty ani innego specjalisty, dlatego wszelkie wątpliwości koniecznie skonsultuj z osobą, która ma okazję zbadać Twoje dziecko. Dla dobra Twojego Maluszka nie udzielam porad on-line. A… jak u Was z zabawami? Jeśli czasem brak Ci pomysłu, zerknij tutaj! GOTOWE POMYSŁY NA ZABAWY w pierwszych 2. latach życia dostępne od teraz w PAKIECIE! Twoje udostępnienie wiele dla mnie znaczy, dziękuję! ❤️ Jeśli czytasz właśnie mój wpis, to dlatego że: Wybierasz się ze swoim maluszkiem na basen prywatnie, bądź na zajęcia zorganizowane? A może jesteś już po pierwszych takich zajęciach i instruktor wspominał, że w niedalekiej przyszłości będziecie nurkować z dziećmi? Albo będąc na basenie zaobserwowałeś zajęcia dla niemowląt i Twoim oczom pojawił się ,,przerażający” nurek takiego bobaska? Przypomnijmy sobie pokrótce, kiedy Wasze maleństwo jest gotowe na pierwszą wizytę na basenie. Najlepszym czasem będzie ukończenie 3-go miesiąca życia. Wtedy trzymanie główki dziecka jest mocniejsze, co ułatwi zabawę w wodzie. Na pewno jako rodzice mający małego szkraba w domu, interesujący się wizytą na basenie, czy też pierwszą lekcją pływania niemowląt słyszeliście o tzw. odruchu pływania (instynkt życia płodowego). Dzieci do około 6 miesiąca życia mają zachowany taki odruch, później on zanika (warto pójść wtedy po raz pierwszy z dzieckiem na basen, zanim to nastąpi). Polega on na tym, że jak zanurzymy naszego małego pływaka w wodzie, to zacznie on pracować naprzemianstronnie rączkami i nóżkami. Jednocześnie wypuści powietrze, bądź wstrzyma oddech. No właśnie! WSTRZYMA ODDECH! Jak to? Na czym to polega? Czy takie maluszki mogą wstrzymać oddech? Czy nic złego się im wtedy nie dzieje? Tłumaczę… Odruch pływania i to co nazywa się odruchowym wstrzymywaniem oddechu u niemowląt polega na: Wstrzymaniu oddechu Spowolnieniu pracy serca Spowolnieniu krążenia krwi w kończynach Tętno spada o ok. 20% Głośnia odruchowo się zamyka Woda wpływa bezpośrednio przez przełyk do żołądka Te wszystkie czynności mają za zadanie oszczędzić tlen dla serca i spowolnić zjawisko hipoksji (niedopełnienia), czyli niedoboru tlenu w obrębie całego organizmu i jego następstw. Jest to odruch obronny, który pomaga organizmowi przetrwać. Więc zadajmy sobie pytanie… Czy dzieci potrafią wstrzymać ten oddech? Odpowiedź brzmi TAK! Jednak bardzo ważną i istotną rzeczą jest to, że należy ich do tego przygotować, stosując zestaw ćwiczeń oswajających z wodą. My nauczyciele wiemy w jaki sposób krok po kroku wprowadzać kolejne ćwiczenia i budować ich trudność. Pomożemy Wam przygotować dziecko do pierwszego nurkowania i pokażemy w jaki sposób wykonać je bezpiecznie. Dla rodzica, który sam nie potrafi pływać może to być bardzo stresujące i będzie unikał moczenia dziecku nawet buzi. A właśnie oswojenie z wodą na twarzy jest pierwszym kamieniem milowym w nurkowaniu i nauce pływania. Dopiero kiedy postanowimy że oboje są gotowi, podejmujemy pierwsze wspólne nurkowania. Kiedy możemy uznać, że dziecko jest gotowe nie pierwsze nurki: Kiedy po polaniu twarzy dziecko nie reaguje płaczem, nie wygina się, nie przeciwstawia. W odwrotnym przypadku może to być dla niego traumatyczne przeżycie. WAŻNE! Warto też zaznaczyć, że przy oswajaniu dziecka z wodą i przygotowywaniu go do nurkowania należy wprowadzić komentarz słowny, np. ,,nurek”, z którym z czasem dziecko będzie kojarzyło polanie głowy i potrzebę wstrzymania powietrza. UWAGA!!! Jeśli chcecie nauczyć dziecko nurkowania i chcecie by pokochało wodę, musicie je UCZYĆ I PRZYGOTOWYWAĆ, a nie wykorzystywać odruchy obronne umożliwiające przetrwanie. A najważniejsze nie przesadzać z ilością nurków na jednej wizycie na pływalni. My zachęcamy, żeby w tej kwestii polegać na ekspertach i udać się na zorganizowane zajęcia dla małych dzieci. ZAPRASZMY 🙂 Paula Zapotoczna

odruch pływania u niemowląt